Pan Marek prowadzi dużą firmę przeprowadzkową w Londynie. Zainwestował w Google Ads i generował ogromny ruch. Setki osób dziennie, ale telefon milczał. Konwersja: 0.5%. Klasyczne dziurawe wiadro.
Wiele polskich firm w UK popełnia ten sam błąd: skupiają się na ruchu, zapominając o UX. Oto 7 najczęstszych grzechów.
1. Brak jasnego wezwania do akcji (CTA)
Klient czyta o historii firmy. Co dalej? Jeśli nie powiesz mu wprost, zamknie zakładkę. CTA musi być duże, kontrastowe i widoczne na każdym etapie.
2. Zbyt skomplikowane formularze
Pan Marek wymagał imienia, nazwiska, e-maila, telefonu, adresu, daty i opisu mienia. Skróciliśmy do dwóch pól: telefon + kod pocztowy. Zapytania wzrosły o 400%.
3. Ignorowanie użytkowników mobilnych
Ponad 70% ruchu pochodzi ze smartfonów. Mobile-first to dziś nie dodatek, to fundament.
4. Wolne ładowanie
Jeśli strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy, połowa użytkowników rezygnuje. Optymalizacja grafik, lekki kod, szybki hosting.
5. Brak social proof
Klienci nie ufają reklamom. Ufają innym klientom. Brak opinii z Google, zdjęć z realizacji i logotypów partnerów = anonimowa, ryzykowna firma.
6. Ukrywanie cen
Nikt nie lubi niespodzianek finansowych. Podaj widełki cenowe lub jasno opisz proces wyceny.
7. Ściana tekstu
Ludzie nie czytają - skanują. Krótkie akapity, wypunktowania, nagłówki, pogrubienia.
Efekt naprawy
Po wdrożeniu poprawek na stronie Pana Marka konwersja skoczyła z 0.5% do 4.2%. Przy tym samym budżecie reklamowym firma pozyskała osiem razy więcej klientów.
Zanim wydasz kolejnego funta na reklamy, upewnij się, że Twoja strona jest gotowa.